Regulamin i polityka prywatności

Ewelina Dydacka

EVELSA | MALARSTWO | AKWARELA | AKRYL | PORADY i TESTY

  • Strona główna
  • O MNIE
  • AKWARELE
    • Wszystkie wpisy
    • Akwarele dla Początkujących
    • Pędzle do akwareli
    • Przybory i materiały
  • FARBY AKRYLOWE
    • Akryle dla początkujących
  • Inne ARTystyczne tematy
    • Gwasze, farby plakatowe
    • Zakupy Plastyczne
    • Kolorowanie
    • Inne

Jak wybrać markery akrylowe do ilustracji, lettering i dekorowania różnych powierzchni?

Jak wybrać markery akrylowe do ilustracji, lettering i dekorowania różnych powierzchni?

[Artykuł sponsorowany]

Przez długi czas omijałam wszelkie kursy rękodzieła i kreatywne warsztaty. Wydawało mi się, że takie zajęcia są przeznaczone dla osób, które potrafią rysować albo mają wyjątkowy talent. Wszystko zmieniło się podczas rodzinnego popołudnia, kiedy siostrzeniec poprosił mnie o pomoc przy przygotowaniu prezentu dla dziadków. Zamiast kupować kolejną gotową ozdobę, postanowiliśmy własnoręcznie udekorować drewniane pudełko na zdjęcia. Pomysł był prosty, wykonanie już znacznie mniej.

Pierwsze próby nie wyglądały najlepiej. Część pisaków zostawiała prześwity, inne rozmazywały się przy nakładaniu kolejnego koloru, a na drewnie efekt był daleki od tego, czego się spodziewałam. Dopiero wtedy zaczęłam szukać narzędzi, które rzeczywiście są przeznaczone do pracy na różnych powierzchniach. Kilka wieczorów poświęciłam na porównanie dostępnych produktów, opinii użytkowników i parametrów technicznych. Ostatecznie po przejrzeniu różnych opcji na Allegro zamówiłam markery posca i dopiero podczas pierwszych projektów przekonałam się, że o komforcie pracy decyduje znacznie więcej niż sama liczba kolorów.

Większy zestaw nie zawsze oznacza lepszy wybór

Na początku byłam przekonana, że najlepiej od razu kupić komplet z jak największą liczbą kolorów. Z perspektywy czasu wiem, że nie w każdym przypadku ma to sens. Osoba, która dopiero poznaje możliwości takich markerów, zwykle wykorzystuje przede wszystkim podstawowe barwy. Pozostałe odcienie przez wiele miesięcy mogą pozostać nieużywane.

Podczas przeglądania markerów posca z na Allegro zwróciłam uwagę, że dostępne są zarówno niewielkie zestawy dla początkujących, jak i rozbudowane komplety przeznaczone do bardziej wymagających projektów. Dzięki temu łatwiej dopasować zakup do własnych potrzeb, zamiast kierować się wyłącznie liczbą markerów znajdujących się w opakowaniu.

Czym różnią się poszczególne zestawy i kiedy rzeczywiście wykorzystasz więcej kolorów?

Zanim zdecydowałam się na markery Posca, długo zastanawiałam się, czy od razu wybrać największy komplet. Różnica w cenie wydawała się uzasadniona, skoro w pudełku znajdowało się znacznie więcej kolorów. Dopiero po kilku rozmowach z osobami, które od dawna zajmują się rysowaniem i rękodziełem, doszłam do wniosku, że liczba markerów nie powinna być pierwszym kryterium wyboru.

Jeżeli ktoś tworzy pojedyncze kartki okolicznościowe, prowadzi bullet journal albo chce od czasu do czasu ozdobić doniczkę czy drewniane pudełko, rozbudowany zestaw zwykle nie będzie w pełni wykorzystany. Znacznie częściej sięga się po podstawowe kolory niż po kilkanaście zbliżonych odcieni niebieskiego czy zielonego.

Dlatego osobom rozpoczynającym przygodę z rysowaniem najczęściej wystarczają markery POSCA UNI PC-5M mazaki akrylowe pisaki flamastry – zestaw 8 sztuk. Taki komplet pozwala poznać sposób pracy z tuszem pigmentowym, nauczyć się nakładania kolejnych warstw i sprawdzić, czy taka technika rzeczywiście odpowiada naszym oczekiwaniom. Co ważne, nawet ograniczona paleta kolorów daje sporo możliwości. Jasne odcienie można rozjaśniać, mokry tusz delikatnie mieszać, a po wyschnięciu bez obaw dodawać kolejne elementy ilustracji.

Sytuacja zmienia się wtedy, gdy rysowanie staje się regularnym hobby. W moim przypadku zaczęło się od prostych dekoracji, a po kilku tygodniach pojawiły się pierwsze bardziej rozbudowane ilustracje. Wtedy brakowało mi płynnych przejść tonalnych i większego wyboru odcieni. W takiej sytuacji znacznie lepiej sprawdziły się markery POSCA UNI PC-5M – zestaw 16 sztuk. Dodatkowe kolory pozwalają ograniczyć mieszanie barw i znacznie łatwiej uzyskać naturalne cieniowanie.

Największe komplety warto rozważyć dopiero wtedy, gdy markery są używane naprawdę często. Tworzenie ilustracji, personalizacja ubrań, malowanie na deskorolkach, projektowanie dekoracji świątecznych czy wykonywanie rękodzieła na sprzedaż to sytuacje, w których szeroka paleta zaczyna mieć realne znaczenie. W takich zastosowaniach świetnie sprawdzi się zestaw POSCA (24 szt.), który daje zdecydowanie większą swobodę podczas pracy, ponieważ pozwala od razu sięgnąć po odpowiedni odcień bez konieczności jego tworzenia.

Nie tylko liczba kolorów ma znaczenie – zwróć uwagę na końcówkę

Długo sądziłam, że wszystkie markery różnią się jedynie kolorem obudowy albo liczbą dostępnych odcieni. Dopiero później odkryłam, że równie ważna jest końcówka. To właśnie ona decyduje o tym, czy wygodniej będzie rysować drobne detale, podpisywać kartki, czy kolorować większe powierzchnie.

Seria PC-5M nieprzypadkowo cieszy się dużą popularnością. Średnia, okrągła końcówka pozwala zarówno prowadzić cienkie linie, jak i wypełniać większe elementy kolorem. Nie trzeba więc stale zmieniać markerów podczas jednego projektu. Przy ozdabianiu drewnianych skrzynek czy wykonywaniu napisów taka uniwersalność naprawdę ułatwia pracę.

Jeżeli jednak planujesz wykonywać bardzo drobne napisy, ilustracje techniczne albo niewielkie dekoracyjne elementy, lepiej sprawdzi się cieńszy model. Dobrym przykładem jest marker UNI POSCA PC-3M morski pastelowy (P6). Korzystałam z niego podczas ozdabiania szklanych słoiczków na przyprawy i różnica była wyraźnie zauważalna. Znacznie łatwiej było prowadzić równe, cienkie linie oraz wykonywać niewielkie napisy bez ryzyka, że litery zaczną się zlewać.

Na różnych powierzchniach ten sam marker potrafi zachowywać się inaczej

Jednym z powodów, dla których zdecydowałam się na markery akrylowe, była możliwość wykorzystania ich podczas wielu różnych projektów. Nie chciałam kupować osobnego kompletu do papieru, kolejnego do drewna i następnego do ceramiki. Szybko jednak przekonałam się, że choć jeden marker sprawdza się na wielu materiałach, sposób pracy warto dopasować do konkretnej powierzchni.

Na papierze wszystko jest dość intuicyjne. Tusz szybko się wchłania, kolory pozostają intensywne, a kolejne elementy ilustracji można dodawać już po krótkiej chwili. Zupełnie inaczej wygląda praca na szkle lub ceramice. Gładka powierzchnia sprawia, że przed rozpoczęciem malowania dobrze jest dokładnie ją umyć i odtłuścić. Nawet cienka warstwa kurzu czy tłustych śladów po palcach może sprawić, że tusz będzie rozprowadzał się nierównomiernie.

Podobnie jest z plastikiem. Wielu początkujących od razu zaczyna rysować, a później dziwi się, że wzór łatwo się ściera. W większości przypadków problem nie wynika z jakości markera, lecz z niewłaściwego przygotowania podłoża. Wystarczy dokładnie oczyścić powierzchnię i pozostawić ją do całkowitego wyschnięcia, aby przyczepność była znacznie lepsza.

Drewno daje jeszcze inne możliwości. Naturalna struktura materiału sprawia, że kolory wyglądają bardzo efektownie, jednak przy surowych elementach czasami warto wcześniej delikatnie przeszlifować powierzchnię drobnym papierem ściernym. Dzięki temu linie są bardziej równe, a tusz rozprowadza się znacznie łatwiej.

Kilka prostych zasad pozwala uniknąć najczęstszych błędów

Pierwsze prace nauczyły mnie czegoś jeszcze. Sam zakup dobrych markerów nie gwarantuje satysfakcjonującego efektu. Duże znaczenie ma również sposób ich używania.

Przed każdym użyciem marker warto energicznie wstrząsnąć z zamkniętą skuwką. Następnie należy kilkakrotnie docisnąć końcówkę do kartki lub innej powierzchni roboczej, aż tusz równomiernie ją wypełni. Pominięcie tego etapu często kończy się przerywanymi liniami albo nierównym kryciem, zwłaszcza przy pierwszym użyciu.

Na początku zdarzało mi się również zbyt szybko nakładać kolejne warstwy. Efekt był taki, że zamiast wyraźnych kolorów pojawiały się niekontrolowane smugi. Teraz zawsze daję tuszowi chwilę na wyschnięcie. Dopiero wtedy dodaję następne elementy lub poprawiam drobne detale. Taka cierpliwość naprawdę się opłaca.

Po zakończeniu pracy staram się także przechowywać markery w pozycji poziomej. Dzięki temu tusz równomiernie rozprowadza się wewnątrz obudowy, a końcówka nie wysycha tak szybko jak przy długim przechowywaniu pionowo. To drobiazg, ale przy regularnym korzystaniu z markerów ma wpływ na komfort późniejszej pracy.

Teraz wiem, że przy zakupie markerów nie ma sensu kierować się wyłącznie liczbą kolorów czy wielkością zestawu. Znacznie lepiej zastanowić się, do jakich prac markery będą wykorzystywane najczęściej. Dopiero wtedy łatwiej wybrać komplet, który rzeczywiście będzie używany, zamiast przez większość czasu leżeć w szufladzie.

[Artykuł sponsorowany]

Udostępnij:

Nawigacja wpisu

SZKOŁA MALOWANIA. Jak tworzyć fantastyczne akwarele, akryle i obrazy olejne. Barrington Barber
ewelina dydacka malarska akwarelista

Cześć fajnie , że tu jesteś!

Jestem Ewelina Dydacka, Evelsa, chciałabym się podzielić  z Tobą moją pasją do tworzenia. Malarstwo akwarelowe i akrylowe to techniki, które pochłonęły mnie niemal całkowicie. Zapraszam Cię do zobaczenia mojego PORTFOLIO. Prowadzę też swój kanał Youtube, gdzie znajdziesz wiele filmów związanych z malarstwem i nie tylko.

Moje media społecznościowe

Co Cię może jeszcze zainteresować

  • Akryle dla początkujących
  • AKWARELE
  • Akwarele dla początkujących
  • Bez kategorii
  • FARBY AKRYLOWE
  • Inne ARTystyczne tematy
  • Przybory i materiały plastyczne
  • Tutorial Jak malować akwarelami
  • Zrób to Sam
Protected by Copyscape - Do not copy content from this page.
Nie kopiuj treści z tej strony. Do not copy content from this page.
  • Elara by LyraThemes
  • © 2018-2022. Ewelina Dydacka - evelsa.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.